Pielgrzymka śladami świętego Pawła
W dniu 1 lipca pielgrzymi z parafii Mikluszowice i Krzyżanowice, pod opieką swoich kapłanów wyruszyli w kierunku terytorium Turcji, szukając na tych terenach obecności św. Pawła. Pielgrzymka ta nawiązywała do Roku św. Pawła, ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI.Św. Punktem kulminacyjnym każdego dnia, była msza święta sprawowana w różnorakich miejscach, że względu na to iż 99% Turków to muzułmanie. Opiekę duchową nad pielgrzymami sprawowali Ks. Prałat Józef Piech z parafii Mikluszowice i Ks. Józef Pachut z parafii Krzyżanowice.
Po przekroczeniu granicy bułgarsko - tureckiej pojechaliśmy zobaczyć słynny meczet Selima w Edirne, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Po kilku godzinach drogi dotarliśmy do Cieśniny Dardanele. Jest to cieśnina pomiędzy Półwyspem Bałkańskim a Azją Mniejszą, oddzielająca Europę od Azji. Przeprawiliśmy się co miasteczka Canakkale, skąd rozpoczęliśmy podążać na południe Turcji. . Zmierzaliśmy do Troi - tak barwnie opisywanej w poezji Homera - pamięć o tym wspaniałym mieście przetrwała głównie dzięki "Iliadzie" i "Odysei". Droga do miasta wiedzie wzdłuż rozkołysanych pól zbóż, wsród których ukrywają się małe wioski. To starożytny trakt wiodący do sławnej Troi, żyjącej jedynie w legendzie, aż do momentu odkrycia jej w XIX w przez Henryka Schliemanna. Jak prawdziwi Trojanie poczuliśmy się dopiero stanąwszy u stóp drewnianej rekonstrukcji trojańskiego konia. Legenda o pięknej Helenie, która pobudziła nieco naszą wyobraźnię, pozwoliła z bezkształtnych pagórków i strzępów fundamentów odtworzyć obraz pięknego, starożytnego miasta. Po tak wspaniałych wrażeniach - kierowaliśmy się już na południe w stronę Pergamonu
Wybrzeże Morza Egejskiego jest niezwykle interesujące nie tylko dzięki bardzo ciekawej i różnorodnej linii brzegowej, ale także dzięki starożytnym miastom i ruinom, do których mamy dziś w planie dotrzeć. Bergama (Pergamon) - na szczycie wzgórza wznosi się pergameński akropol, jeden z najwspanialszych obiektów w Turcji pochodzący z VIII w p.n.e. Przez pewien czas miastem rządził jeden z dowódców wojsk Aleksandra Wielkiego, później zostało ono zapisane Rzymowi i stało się stolicą rzymskiej prowincji Azja. Rozkwit Pergamonu datuje się na II w p.n.e. - było wtedy jednym z najważniejszych ośrodków nauki na świecie. W 129 r n.e. urodził się tu wielki lekarz Galen. Pergamon zawsze rywalizował z Aleksandrią w dziedzinie kultury, sztuki oraz nauki. W bibliotece pergamońskiej (dzisiaj pozostały już tylko ruiny) zgromadzono rzekomo 200 000 książek napisanych na wyprawionej baraniej lub koźlej skórze. Marek Antoniusz, by przypodobać się Kleopatrze, przekazał cały zbiór bibliotece aleksandryjskiej, w której znajdowały się wyłącznie zwoje papirusowe. Na szczególną uwagę zasługuje także teatr dla 10 000 osób (80 rzędów) wybudowany na tarasie - uchodzi on za arcydzieło budownictwa hellenistycznego oraz Świątynia Ateny - patronki uczonych. Pośród starożytnych ruin, świątyń i teatrów odnaleźliśmy tu - w Meryemanie, 8 km od centrum Efezu kolejny ślad - Domek Zaśnięcia NMP. Według Biblii przed śmiercią na krzyżu Jezus poprosił św. Jana Ewangelistę o wzięcie pod opiekę jego Matki - Marii. Jan przywiózł Maryję do Efezu w 37. roku i tu spędziła ostatnie lata życia w skromnym, kamiennym domku. To święte miejsce jest czczone zarówno przez chrześcijan, jak i muzułmanów, którzy uważają Jezusa za jednego z proroków. Co roku przybywają tu pielgrzymki wiernych obu wyznań, zwłaszcza 15. sierpnia. W dniu 15. sierpnia 2000 r w święto Wniebowzięcia NMP Jan Paweł II odprawił tu Mszę św. z licznymi tłumami wiernych - to kolejny ślad - ślad Jana PAWŁA II! Dzisiaj i my stanęliśmy wokół tego włanie ołtarza i pogrążeni w modlitwie uczestniczyliśmy we wspólnej Eucharystii. Efez - jedno z największych miast starożytnego świata, ale i ważny ośrodek chrześcijaństwa. A więc znów odkrywamy kolejne ślady św. Pawła! Wraz z pojawieniem się chrześcijan w Efezie zginęła wiara w pogańskich bogów. W Efezie żył i modlił się św. Paweł, autor Listu do Efezjan, a św. Jan napisał tu swoje Objawienie i tutaj też zmarł w 95 roku. W tym pradawnym mieście - perle starożytnoci - przeszliśmy Drogą Arkadyjska i Marmurową, zobaczyliśmy odeon, agorę, świątynię Hadriana, fontannę Trajana, łaźnie. Jedną z najlepiej zachowanych budowli jest tam biblioteka Celsusa pochodząca z II w - trzecia co do wielkości biblioteka świata antycznego. Posągi w niszach to Sophia (Mądrość), Arete (Cnota), Ennoia (Rozum) i Episteme (Wiedza). Efez szczycić się może także hellenistycznym teatrem wkomponowanym w zbocze góry Pion dla 25 000 widzów. Św. Paweł niejednokrotnie wykorzystywał to miejsce podczas swoich przemów w czasie podroży misyjnych. W drodze do Didymy zatrzymaliśmy się w fabryce skór. Krótki pokaz mody skórzanej, najnowsze kolekcje oraz muzyka sprawiły, że niektórzy z nas poczuli się jak "na wybiegu". Okazuje się, że i pośród nas nie brakowało utalentowanych modelek i modeli... Pełni wrażeń, jako zwycięscy kolekcjonerzy śladów św. Pawła, chrześcijaństwa oraz poszukiwacze przygód, dojechaliśmy do Didymy.
Priene - położone malowniczo nad równiną rzeki Menderes (dawniej Meander) było stolicą Związku Jońskiego - grupy 12 miast - państw, które według tradycji założyli greccy koloniści przed 1000 rokiem p.n.e. Priene, podobnie jak Milet, leżało niegdyś nad morzem, obecnie dzieli je od brzegu 15 km. Priene było miastem zbudowanym według starannie przygotowanego planu - ulice tworzyły prostopadłą siatkę. Z zachowanych budynków w najlepszym stanie jest buleuterion - miejsce posiedzeń rady miejskiej. Na uwagę zasługuje tu również świątynia Ateny (a właściwie pięć stojących kolumn) - jest ona uważana za najbardziej typowy przykład świątyni jońskiej, świątynia Demeter, gimnazjon oraz stadion. 22 km od Priene leży Milet - następny cel naszej podroży, niegdyś główny port Związku Jońskiego. Milet - to kolejne miejsce misyjne św. Pawła, a także miasto filozofów Talesa i Anaksymandra. Tales - zaliczany do siedmiu mędrców starożytności - obliczył np. w 580 r p.n.e. czas całkowitego zaćmienia słońca. Z zachowanych budowli najpiękniejszy jest chyba hellenistyczny teatr z I w n.e. na 15 000 widzów. Dość dobrze zachowane są także termy cesarzowej Faustyny, które były później wzorem dla łaźni tureckich. Największą atrakcją Didymy jest świątynia ku czci boga proroctw i przepowiedni - Apollina z VII w p.n.e. Była to najważniejsza wyrocznia w świecie greckim, miała nawet swoje święte źródło. Rzeźbiona głowa Meduzy z wężowymi włosami stała się niemal synonimem Didymy. W swym najlepszym okresie świątynia Apollina chlubiła się 108 jońskimi kolumnami. Zaledwie trzy pozostały nietknięte, jednak nawet istniejące fragmenty robią duże wrażenie. Także i tutaj udało nam się odnaleźć ślady chrześcijaństwa - świątynia wraz z nadejściem chrześcijaństwa została bowiem przekształcona w kościół i stała się siedzibą diecezji. W XV w świątynię zniszczyło trzęsienie ziemi, mieszkańcy opuścili Didymę i dopiero w XVIII w zasiedlili ją ponownie Turcy osmańscy. Piękna, słoneczna pogoda towarzyszyła nam cały dzień. Po spotkaniu ze starożytną architekturą po południu postanowiliśmy skorzystać także z naturalnych dobrodziejstw tego wspaniałego wybrzeża! Dla niektórych kąpiel w Morzu Egejskim, dla innych kąpiel w tureckim słońcu była wspaniałym uwieńczeniem tego pięknego dnia.
W czasach hellenistycznych gorące źródła mineralne uczyniły Hierapolis popularnym uzdrowiskiem. W II w na wapiennym tarasie wybudowano miasto Hierapolis (święte miasto), które z czasem ogromnie się rozrosło i z którego zachowało się wiele budowli oraz nekropolis (1200 mogił, sarkofagów i grobowców). Zwiedzanie Hierapolis rozpoczęliśmy od Łuku Domicjana. Główną arterią starożytnego miasta otoczoną kolumnadą przeszliśmy do bramy południowej. W poszukiwaniu śladów chrześcijaństwa dotarliśmy również górzystym szlakiem do Grobowca Św. Filipa Apostoła . Powstał on w V wieku na miejscu ukrzyżowania i ukamienowania apostoła Filipa. Budowla na planie kwadratu ma boki długości 20 m. Arkady natomiast służyły jako nisze dla pielgrzymów. Hierapolis ma również dobrze zachowany teatr ze sceną z 200 r p.n.e. Mieścił on 20 000 widzów, do dziś przetrwało jednak tylko 30 rzędów siedzeń. Największe skalne kąpieliska Hierapolis z fragmentami marmurowych kolumn, m.in. basen Kleopatry, należą do miejscowych hoteli i restauracji. W końcu dotarliśmy do wymarzonego Pamukkale - 7-go cudu natury! Zespół tarasów i wodospadów zbudowanych z nacieków wapiennych oraz gorące źródła nazwano Bawełnianym Zamkiem. Sprawcą tego fenomenu jest podziemne źródło wynoszące z wnętrza ziemi rozpuszczone sole wapnia, które wytrącają się i osadzają na powierzchni już od 14 000 lat. Ze szczytu ogromnej, białej skały podzielonej tarasami spływa woda o temperaturze 35o Celsjusza. Pamukkale znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Biel wapiennych tarasów aż raziła swoim blaskiem, a słońce dodawało nam niejako wiary w to, że nie stoimy na śniegu, ale na wapieniach Pamukkale! W Pamukkale nie sposób nie zauważyć wspaniałości Tego, który stwarzał świat! Tak więc śladów Boga, chrześcijaństwa i św. Pawła na trasie naszej wyprawy nie sposób policzyć... I oto na trasie staje nam kolejne miasto - Laodycea - ważna gmina chrześcijańska. Pamukkale - jeden z siedmiu cudów świata, w Laodycei natomiast znajdował się jeden z siedmiu Kościołów Azji, który wspomina nowotestamentowa księga Apokalipsy.
Stambuł - oto jedno z najciekawszych i najstarszych miast świata; wrota do wszystkich cudów Orientu. Stambuł nie przynależy ani do Europy, ani do Azji, ani do Bliskiego Wschodu, ma swój własny charakter, w którym koegzystują wpływy Wschodu i Zachodu. Miasto nad Bosforem było stolicą trzech światowych potęg - cesarstwa rzymskiego, cesarstwa bizantyjskiego i wreszcie wielkiego imperium Turków osmańskich. W ciągu swej długiej historii nosiło też różne nazwy: Bizancjum, Konstantynopol i Stambuł. Dwa położone naprzeciw siebie najważniejsze zabytki Stambułu: Błękitny Meczet i Hagia Sophia, oddziela plac potocznie zwany Sultanahmet obok rzymskiego hipordromu. Przez ponad 1000 lat stadion wokół hipodromu i obelisku był centralnym punktem miasta. Do naszych czasów zachowały się jedynie niektóre jego częci, jak np. pomniki czy hopodrom. Błękitny Meczet - nad placem Sultanahmet wznosi się sześć smukłych minaretów należących do sławnego meczetu, który na początku XVII wieku ufundował Ahmed I. Meczet zawdzięcza swą nazwę dekoracji z płytek ceramicznych w kolorach błękitu i zieleni. Jest to jedna z najsłynniejszych budowli sakralnych świata. Niegdyś przepych budowli wywołał wielkie oburzenie, a wzniesienie sześciu minaretów poczytano za bluźnierstwo, gdyż tyle miała jedynie świątynia w Mekce. Kościół Mądrości Bożej (Hagia Sophia) licząca ponad 1400 lat uchodzi za jedno z największych osiągnięć światowej architektury. W XV wieku Osmanowie zmienili chrześcijańską świątynię na meczet, nam jednak udało się odnaleźć tam wiele śladów chrześcijaństwa. Ostatnią mszę odprawiono tu w 1453 roku, w dniu poprzedzającym poddanie miasta Turkom. Wśród wielu wspaniałych mozaik na szczególną uwagę zasługuje mozaika "Deesis" - czyli "Modlitwa" - z Chrystusem pośrodku, wizerunkiem Matki Boskiej z jednej strony i w. Janem Chrzcicielem z drugiej. Yerebatan Sarayi (Cysterna Bazylikowa) - to olbrzymia podziemna cysterna z VI wieku, niezwykłe dzieło bizantyjskich inżynierów. Całe stulecia Osmanowie nie wiedzieli o istnieniu cysterny - to olbrzymie podziemie odkryto, kiedy mieszkańcy domów zaczęli wyciągać z piwnic wodę, a nawet ryby. Dach cysterny podtrzymywany jest przez 336 kolumn ponad 8 metrowej wysokości. Po zwiedzaniu Stambułu nadszedł czas swobody dla miłośników zakupów - stanęliśmy u wrót Wielkiego Bazaru! - ponad 4000 sklepów zatrudniających 30 000 ludzi, kilkanaście restauracji, kilka banków, liczne kantory wymiany walut... codziennie około pół miliona klientów odwiedza Kryty Targ, dzisiaj odwiedziło go jeszcze dodatkowe 46 osób z Polski! W labiryncie krytych uliczek towary wprost wylewają się z witryn i lad. Handluje się tu wszystkim, a potencjalny klient musi się wykazać nie lada sprytem i zdolnościami do targowania ceny.
Stambuł - dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania Pałacu Topkapi - niezrównanego świadectwa bogactwa i splendoru otaczającego sułtanów osmańskich. Jest to urządzona z wielkim przepychem rezydencja tureckich władców. Pałac usytuowany jest w nadzwyczaj malowniczym miejscu - na końcu olbrzymiego przylądka głęboko wcinającego się w Bosfor, na pierwszym z siedmiu stambulskich wzgórz. Podziwiając kolejne dziedzińce pałacu dotarliśmy do wystawy zbioru ceramiki oraz kolekcji szat sułtańskich, a także XVII-wiecznego skarbca. Na uwagę zasługuje tu również harem - labirynt wspaniałych sal, gdzie mieszkały kobiety, żony i nałożnice sułtana. Około południa wsiedliśmy na stateczek i rozpoczęliśmy dwugodzinny rejs po Bosforze. Cienina Bosfor wyznacza linię podziału między zachodnią (europejską), a wschodnią (azjatycką) częścią Stambułu. Łączy ona również Morze Czarne i Morze Marmara - dotarliśmy zatem nad dwa kolejne morza! Cienina Bosfor liczy 32 km długości, w najwęższym miejscu ma 500 m szerokości, a w najszerszym 3 km. Podczas tego pięknego rejsu podziwialiśmy, tym razem z daleka, najbardziej znane zabytki Stambułu. Przepływaliśmy również pod Mostem Bosforskim, zwanym także mostem Ataturka. Most łączy brzegi Bosforu miedzy dwoma dzielnicami, był pierwszym mostem nad cieśniną, która przedziela Stambuł i oddziela Europę od Azji. Most został oddany do użytku 29 października 1973 roku w 50. rocznicę proklamowania Republiki Tureckiej. Pod względem długości (1074m) jest to dziewiąty most wiszący na świecie. Jego jezdnia przebiega na wysokości 64 m nad poziomem wody. Dodatkową atrakcją tego dnia była wizyta w polskim mieście Polonezkoy (Adampol), w którym wciąż jeszcze widać ślady polskości. Osadę tą założyli Polacy, którzy przybyli do Turcji w połowie XIX wieku, uchodząc przed carskimi prześladowaniami. Oddziały te prowadzone były przez Adama Czartoryskiego, który dostał ten skrawek ziemi od Abdulmecida I w nagrodę za dowodzenie polskimi oddziałami żołnierzy w wojnie krymskiej. Nazwa osady miała przypominać Polakom ojczyznę. Polacy przybyli tu zatem w poszukiwaniu wolności, a nie jak wiele innych nacji w poszukiwaniu korzyści handlowych. Potomkowie tych żołnierzy mieszkają tu do dnia dzisiejszego. W tej przepięknej oazie polskości na ziemi tureckiej odnaleźliśmy lady chrześcijaństwa - rzymski kościół katolicki oraz położony w zaciszu i cieniu starych drzew cmentarz. Myśl o Polakach pozbawionych wolności i ojczyzny oraz Msza św. w katolickim kościele z wizerunkiem Matki Bożej oraz portretem naszego kochanego Ojca Św. była dla nas wszystkich ogromnym przeżyciem...10 lipca powróciliśmy do naszej Ojczyzny ze łzami w oczach i słowami pieśni: Tu jest moje miejsce, tu jest nasz dom!!!
Więcej zdjęć